www.Rejtan.EU

Ostatnimi czasy trochę zaniedbałem bloga. Wpisy pojawiają się nieregularnie, ale o tym później. Postanowiłem napisać kilka zdań odnośnie obecnej sytuacji w której się znaleźliśmy. I niepewności jutra którą mamy. Ale, do rzeczy.

Czytaj więcej...

Mam takie jedno wspomnienie, połowa marca 2020. W Polsce zapowiadają pierwszy "dwutygodniowy lockdown". Ma wejść w nocy z soboty na niedzielę. Ja ruszam w piątek w nocy z UK do Polski. Pociąg na kontynent miałem o 6 rano, później podróż przez Francję, Belgię, Holandię i Niemcy. W Belgii i Holandii nie było opcji zatrzymać się na "obiad" (i zjeść go w lokalu, bo #РаnZаrаzек. Owszem, szybkodajnie wydawały "jedzenie", ale wyłącznie na wynos. W Niemczech próbując zatankować wieczorem auto, postanowiłem sobie coś do żarcia wziąć z przydrożnego "baru szybkiej obsługi na literę M". Zakładam komin, wchodzę do środka, a tam totalna impreza. Ludzi jak na otwarciu parasola, więcej jak po darmowe wiadra w Castoramie.

Czytaj więcej...

Dzień dobry, mam na imię Jarek i przez trzy lata pracowałem jako kierowca zawodowy w UK.

Początki.

Do Anglii przyjechałem z niewielkim doświadczeniem, bo prawo jazdy "Class 1" miałem raptem od dwóch miesięcy. Początkowo miałem pracować w Southampton na kontenerach, ale mała firma, posiadająca dwa auta straciła z dnia na dzień w wyniku awarii 50% swojego taboru i plan poszedł się walić. Mieszkający już od kilku lat młodszy Brat pomógł w ogarnięciu NIN'u (National Insurance Number), czyli czegoś podobnego do naszego PESELu. Ale na samo nadanie musiałem czekać kilka tygodni na rozmowę z urzędnikiem, a później kilka tygodni na przysłanie listu w którym ów numer się znajdował. Wówczas mogłem zacząć aktywnie poszukiwać pracy, choć droga była jeszcze daleka. To, co dla nas wydaje się codziennością, w Anglii wydaje się problemem nie do przejścia dla osoby, która dopiero co postawiła nogę na Wyspie.

Czytaj więcej...

Podczas gdy w Ziemi Świętej spadają bomby, giną niewinni ludzie, Francja stoi na skraju wojskowego przewrotu a świat powoli szykuje się do "luzowania obostrzeń" pozwólcie na trochę prywaty. Zresztą, pozwalać nie musicie, bo to - jakby nie patrzeć mój blogasek. Ale do brzegu.

Czytaj więcej...

Pamiętacie moment z "Antka", w którym to Rozalka została poddana nowatorskiej kuracji na nieznaną chorobę? Gdyby Bolesław Prus żył dziś, być może w taki sposób opisałby dzisiejszy świat. :)

Czytaj więcej...

Ktoś w rządzie zapomniał, że pieniądze w budżecie nie biorą się z Narodowego Banku czy innego ZUS'u, ale od ludzi. Pomijam już horrendalny VAT (23%) i podatki bezpośrednie. Ekonomistą jestem żadnym, umiem tylko liczyć swoje pieniądze. Ale, czy zamknięcie hotelu w Bieszczadach może wpłynąć na sprzedaż opon? Albo na sprzedaż autokarów?

Czytaj więcej...