Wyszukaj

Menu podręczne

Kontakt
Wspomóż Rejtana

Aktualnie Online

Odwiedza nas 6 gości

W obronie Vade Mecum
22.04.2009.
>

Cejrowski na KUL
Cejrowski na KUL
Wielkie halo. Wojciech Cejrowski, znany polski podróżnik i dziennikarz w lubelskiej uczelni mieniącej się katolicką wygłosił słowa za które został (ponownie) znienawidzony przez analne środowiska. Dlaczego? Dlatego iż powiedział słowa, które powinniśmy słyszeć raczej z ambony niż z desek auli im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Dziś zastanawiają się wszelkie szanowne grona, czy powinien stanąć przed sądem, a może od razu zostać powieszony na medialnej szubienicy. Bo cóż począć z człowiekiem, który mówi prawdę?

Wywołało to również falę na samej uczelni. Uczelnia, nie będąca bezpośrednim  organizatorem tego spotkania (a jedynie klub Studenckiej Myśli Społeczno Politycznej) nabiera wody w usta i stwierdza: "Odcinamy się". Rektor i inni nabierają wody w usta. Dlaczego tak się dzieje?

Z prostego powodu. Cejrowski nie przebiera w słowach i mówi prawdę prosto z mostu. Dla niego nie ma różnicy, czy świnią nazwie buszmena, który ukradł kokosa, czy też wielce poważanego "Obywatela", lub prostego dewianta. W myśl starej zasady: "ja świnię nazwę świnią nie patrząc do metryki" poddaje prostą dewizę: być sobą niezależnie od okoliczności. I Cejrowski takim jest.


...i wszyscy klaskali
...i wszyscy klaskali
Śmiechem można jedynie skomentować to zdjęcie.  Jakoś nie widać na nim tłumu obrażonych sodomitów, których to obraża w sposób bezpośredni pan Wojciech. Sala wypełniona po brzegi. Ludzie pod garniturami - a więc środowisko które można nazwać "inteligencją" tego miasta, tej uczelni.
Byłem sam na kilku spotkaniach organizowanych przez VM i powiem tyle: ci ludzie skupiają wokół siebie intelektualną elitę. Być może nie jest to elita myśląca podobnie do tych, którzy elitą chcieliby się nazywać. I to zapewne jest przyczyną tego ataku.

Tak czy inaczej - cieszę się, iż w końcu w murach tak zacnej uczelni pojawia się znowu ruch oporu. Przeciw... współczesnej propagandzie i wsþółczesnej modzie. I tak trzymać.

I jeszcze jedno słowo do kręgów uczelnianych

Według Kampanii Przeciw Homofobi Pan Wojciech Cejrowski obraził pederastów. Tylko gdzie ta obraza. Nazywanie rzeczy, a raczej choroby po imieniu nazywają obrazą? Kościół Katolicki głosi: homoseksualizm jest grzechem pozostających w głębokiej sprzeczności z czystością. Czyli Pan Cejrowski wygłaszał swoje przekonania (do czego ma prawo zapisane w Konstytucji), które są zgodne z nauką Kościoła Katolickiego, a na dodatek robił to w murach katolickiego Uniwersytetu.

Jeżeli to się nie podoba Szanownym Władzom, proponuje rozwiązanie: zaprosić z prelekcją niejakiego Szymona Niemca. Wówczas będzie pełen profesjonalizm i współczesność. Nie dość, że jest to jeden z czołowych homosiów tego kraju, to w dodatku jest to "pastor" jednego ze związków wyznaniowych. A więc dwa w jednym. Nie dość, że można byłoby to podpiąć pod walkę z homofobią, to z drugiej strony - piękne spotkanie ekumeniczne. Aha... to spotkanie z racji podsunięcia pomysłu chce prowadzić ja.

 
Radio Portalu www.nacjonalista.pl