NASA straszy. W 2012 będzie olbrzymi wybuch na Słońcu i chmura elektronów czy innego cholerstwa dotrze do Ziemi. Padną sieci energetyczne, komputery..
Czy możemy się przed tym ustrzec?
Oczywiście i nawet na tym zarobić :-)
Po pierwsze: w/g wszystkich wyliczeń, uderzy to głównie w USA. Tak, padną serwisy internetowe, w tym mój ukochany microsoft.com. Padną komputery i w kosmos poszybują dane. A jak padnie elektronika, to mieszkańcy Ameryki znajdą się w potrzasku technologicznym. Tam niewiele osób umie korzystać z mózgu, zamiast tego - używają komputera. Ale... jak zarobić na tym?
Oczywiście, spekulanctwo.
Po pierwsze: jeżeli padnie elektronika, trzeba nabyć urządzenia, które są jej pozbawione. Żegnajcie więc nowe, wypasione samochody naszpikowane komputerami. Witaj Polski Fiacie 126p i inne "zabytki". Jesteście predestynowane do wygrania z tym "kryzysem".
Założenie: jeżeli padnie współczesny transport, wówczas ludzie zaczną wracać do prostych urządzeń. Dziś Malucha da się kupić za 200-300 zł, za super zadbanego trzeba dać koło tysiąca. Inwestycja 20.000 w sto tysięcy pojazdów może przynieść nawet 1500% zwrotu. Nie giełda, ale stary poczciwy maluch.
Komputery i kasy fiskalne. Jeżeli zdechną, wówczas do łąsk wrócą liczydła. Ale i zdechnie cała bankowość. A jak ktoś ma dużo kasy w domu - wówczas nie pozostaje nic innego, jak zaopatrzyć się w broń.
Zniknie komunikacja, jaką dziś znamy. Możliwe, iż przetrwają linie telefoniczne, ale telefony naszpikowane elektroniką - wątpie. Komórki już dziś skazane są na przegraną. Zatem jedynym rozwiązaniem pozostaje telefon na korbkę!
Źródła energii? Może i elektrownie się szybko z problemem uporają.. ale przez kilka tygodni nie będzie prądu. Zatem inwestycja we wszelkie rodzaje parafiny oraz produktów ropopochodnych będzie jak najbardziej opłacalna.
Nie trzeba się bać roku 2012. Trzeba umieć na tym zrobić interes :-)
Trochę prawdy o tak zwanej antykoncepcji Czyli obejrzyj zanim zażyjesz